Dobrze, że poszedłem wcześniej spać aby się wyspać na poniedziałek, jednocześnie nie czułem swoistego strachu w trakcie wychodzenia do szkoły, wręcz przeciwnie byłem ekstra do niej przygotowany. Postanowiłem niejako z marszu się w niej wykazać, aczkolwiek czułem pewne obawy co do matematyki jak i zadania, które miał ktoś rozwiązać, zaryzykowałem i ten ruch na pewno się opłacał. Zdobyłem nie tylko dobrą ocenę ale nauczycielka również wspomniała o ewentualności anulowania złej z kartkówki, pod warunkiem dalej będę tak aktywny jak teraz, choć zadanie akurat istotnie nie było trudne. Totalnie nieźle poszło mi także na historii, geografii oraz dyktandzie z języka polskiego, w tym ostatnim przypadku nie popełniłem ani jednego błędu, a jedyną gafą był brak przecinka. Gdy wracałem do domu uświadomiłem sobie, iż taki dzień powinien mi się zdarzać dużo częściej a nie raz na jakiś czas, znając jednak moje stosunek można rzec, że dosyć szybko o tym zapomnę. Resztę dnia poświęciłem na przyziemne rozrywki, innymi słowy robiłem to na co miałem ochotę.
CZESTO
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
